Miejsce odbioru auta było trochę oddalone, a przez ogromny śnieg prawie nie było widać znaków, więc oznaczenia były bardzo nieczytelne. W samochodzie unosił się mocny, nieprzyjemny zapach, a po założeniu opon zimowych świeciła kontrolka od opon. Do tego w Norwegii parkingi są naprawdę drogie – za noc w okolicy naszego noclegu płaciliśmy ok. 400 RMB, a na części parkingów trzeba jeszcze ściągać aplikację, podpiąć numer rejestracyjny i kartę kredytową, żeby schodziło z automatu. Strasznie to uciążliwe.
Read More > Ocenione: 30 mar. 2026